Blog > Komentarze do wpisu

Ian Fleming's Bond

Pięćdziesiąt lat, dwadzieścia trzy filmy, sześciu aktorów - dla milionów ludzi na całym świecie to już cały agent 007. Tymczasem na początku był Fleming. Ian Fleming. Brytyjski pisarz, który stworzył dwanaście powieści i dwa zbiory opowiadań o Jamesie Bondzie. Zaczął w 1953 “Casinem Royale” i pisał o Bondzie aż do swojej śmierci jedenaście lat później. Efekty tego pisania to jedna z najlepszych literackich sag szpiegowskich w historii literatury popularnej.
Po polsku na ich publikację musieliśmy porządnie poczekać. Z przyczyn ustrojowych - jakoś w czasach socjalizmu nie chciano publikować fabuł o dzielnym brytyjskim szpiegu walczącym zwykle ze złymi agentami sowieckiego wywiadu. Bondowską prozą po polsku wysypało dopiero na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Najróżniejsze tłumaczenia, wydawcy, formaty, tytuły. Jazda bez trzymanki. Całość uporządkowano i usystematyzowano dopiero w 2008 r. gdy Bond skorzystał na nieustającej modzie na dodawanie najróżniejszych serii do gazet. Oto do “Rzeczypospolitej” dodano wszystkie napisane przez Fleminga historie o Bondzie. Poza dwoma ostatnimi wszystkie w tłumaczeniu Roberta Stillera - tym bardziej więc polecam.

Jak więc wygląda historia Bonda według jego literackiego oryginału? Oto błyskawiczny, chronologiczny (z punktu widzenia 007) przewodnik po prozie Fleminga:

uprzedzam, że zdradzam tu niektóre fabularne puenty i zwroty akcji, więc jeśli chcecie przeczytać powieści Fleminga i dawać się zaskakiwać w trakcie lektury, to idźcie szukać książek i dalej nie czytajcie

Casino Royale - starcie z sowieckim agentem Cyfrą. Starcie w bakarata. Bond zwycięża przy stole, ale Cyfra porywa współpracowniczkę Jamesa, Vesper Lynd, potem też jego. Bond nie ma szans. Ratuje go…
No dobra, nie będę streszczał całej pierwszej powieści, w dużej mierze przypomina ją pierwszy film z Danielem Craigiem. Acz nie do końca.


Żyj i pozwól umrzeć - w drugiej przygodzie Bond walczy w Nowym Jorku z przemytem siedemnastowiecznych złotych monet. Głównym złym jest Mr Big, murzyński lider religii wudu i agent sowieckiego SMERSZ zarazem. To na jego polecenie zaprzyjaźniony agent CIA Felix Leiter traci w basenie z rekinami rękę i pół nogi. Sam Bond kilka razy uchodzi praktycznie pewnej śmierci, a misja w służbie Jej Królewskiej Mości z czasem przekształca się w walkę o dziewczynę - francuską dziewicę medium, Solitaire.


Moonraker - lokalna przygoda 007 (bez opuszczania granic państwowych). Szef Bonda, M prosi go o rozszyfrowanie w jaki sposób milioner Hugo Drax oszukuje w brydża w pewnym londyńskim klubie dla dżentelmenów. Z czasem okazuje się, że Drax oszukuje nie tylko w karty - to kolejny agent SMERSZ mający w planach zniszczyć Londyn przy pomocy bomby atomowej.


Diamenty są wieczne - walka z przemytnikami diamentów, szajką dowodzoną przez braci Spang. Od Londynu przez Nowy Jork i dziki Zachód po Afrykę. Jest ostro.


Pozdrowienia z Rosji - SMERSZ chce skompromitować i zabić swego największego wroga - agenta MI6 Jamesa Bonda. Rosjanie szykują skomplikowaną prowokację z seksowną Tatianą Romanową i sowiecką maszyną szyfrującą. W finale Bond zostaje ugodzony zatrutym ostrzem (ukrytym wcześniej w bucie Rosy Klebb, wrednej rosyjskiej baby) i traci przytomność. Nie wiadomo, czy przeżył.


Dr No - przeżył. Po wielku miesiącach rehabilitacji wraca do pracy. Szef wysyła go najpierw na stosunkowo prostą misję - ma wyjaśnić co się stało z zaginionym szefem placówki brytyjskiego wywiadu na Jamajce. No po prostu wczasy. Okazuje się, że wszystkie poszlaki prowadzą do małej tajemniczej wysepki, własności tajemniczego dr No (tak naprawdę kolejnego sowieckiego agenta).


Goldfinger - ta historia również zaczyna się od prośby o zdemaskowanie karcianego oszusta. A jest nim Auric Goldfinger, jak się z czasem okazuje jeszcze jeden agent SMERSZ, czy wręcz nawet jej bankier. Auric to wielki miłośnik złota, który nie zawaha się nawet przed rabunkiem Ford Knox. Chyba, że Bond pokrzyżuje mu plany.


Ryzyko - po siedmiu powieściach agent 007 zaczął pojawiać się też w opowiadaniach. W pierwszym musi we Włoszech wyjaśnić który z przemytników współpracuje z Rosjanami i odpowiada za zalanie Wielkiej Brytanii narkotykami. A który jest po prostu solidnym uczciwym włoskim przemytnikiem.


Wskaźnik ukojenia (org. “Quantum of Solace”) - drugie opowiadanie pierwotnie wydrukowane w “Cosmopolitan”. Tym razem James Bond jest jedynie biernym słuchaczem historii o życiu pewnej stewardessy. Sympatyczna obyczajowa miniaturka.


Specjał Hildebranda - opowiadanie o poszukiwaniach rzadkiej ryby i pewnym niesympatycznym milionerze, za którym nikt nie będzie tęsknił.


W perspektywie mordu - jeszcze jedno opowiadanie. We Francji znika motocyklowy kurier wojskowy. Tylko Bond ma dość wyobraźni by wyjaśnić zagadkę i ukarać winnych.


Tylko dla Twoich oczu - i piąte z rzędu opowiadanie. M wysyła 007 na prywatną misję - zemstę za śmierć starych przyjaciół. A że zabić trzeba eks-oficera Gestapo to i nikt nie ma większych skrupułów.


Operacja Piorun - powieść w której Bond najpierw trafia do kliniki w Shlublands na dwutygodniową kurację. Tam niechcący wstępnie burzy plany SPECTRE, międzynarodowej organizacji przestępczej założonej przez mistrza zbrodni Ernsta Stavro Blofelda. Ale SPECTRE i tak porywa samolot z dwoma bombami atomowymi i żąda stu milionów funtów. Na szczęście Bond trafia na właściwy trop i rozprawia się ze złymi z pomocą załogi amerykańskiej atomowej łodzi podwodnej.


Ośmiorniczka - kolejne opowiadanie. Emerytowany angielski oficer mieszkający na Jamajce przed laty mocno narozrabiał. Teraz Bond przybywa, by wymierzyć mu sprawiedliwość.


Własność pewnej damy - opowiadanie napisane do katalogu domu aukcyjnego Sotheby’s. Czyli rzecz tam się rozgrywa, a obok Bonda pojawiają się kula FabergeiI radziecka siatka wywiadu.


W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości - kolejna powieść, z której by zachować chronologię należy przeczytać teraz rozdziały 1-5. W nich Bond zaprzyjaźnia się z pogrążoną w depresji córką szefa Związku Korsykańskiego Tracy. I równocześnie uparcie szuka śladów znanego z poprzedniej powieśći Blofelda.


007 w Nowym Jorku - miniaturka w której lądujący na nowojorskim lotnisku Bond zastanawia się jak spędzić wieczór. Opowiadanie będące przykładem średnio subtelnego product placement.


Szpieg, który mnie kochał - powieść zupełnie inna. Bo jest to pisana w pierwszej osobie historia młodej Kanadyjki, która podróżuje po Stanach i wpada w kłopoty. Wtedy pojawia się James Bond (tak w 2/3 fabuły) i ją z tych kłopotów wyciąga. Z obopólną przyjemnością.


W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości - rozdziały 6-20. Bond odnajduje Blofelda i po raz kolejny pokonuje SPECTRE. Z czasem zakochuje się w Tracy. Bardzo. Do tego stopnia, że Tracy staje się Tracy Bond. Niestety nie na długo, James błyskawicznie zostaje bowiem wdowcem - Blofeld nie znosi porażek i mści się w sposób najbardziej okrutny z możliwych.


Żyje się tylko dwa razy - ostatnia powieść opublikowana za życia Fleminga. Bond zrozpaczony po śmierci żony nie sprawdza się jako agent i zostaje wysłany do Japonii z misją o charakterze dyplomatycznym. Tam niechcący natrafia na swego Nemesis - Ernsta Blofelda. Ostatecznie go pokonuje, ale w efekcie obrażeń doznaje amnezji i zaczyna żyć jako prosty rybak ze spotkaną w Japonii dziewczyną Kissy Suzuki. Po miesiącach natrafia w gazecie na słowo “Władywostok”. Z czymś mu się to kojarzy. Wyrusza więc w drogę do tego miasta nie wiedząc, że Kissy jest w ciąży.


Człowiek ze złotym pistoletem - powieść/pogrobowiec. Niemal rok po zaginięciu Bonda w Japonii 007 pojawia się w Londynie. Gdy zostaje wpuszczony do gabinetu M próbuje go zabić - okazuje się, że Rosjanie poddali go praniu mózgu i zaprogramowali, by zamordował szefa. Na szczęście zamach się nie udaje, a w ramach rehabilitacji 007 zostaje wysłąny na misję praktycznie samobójczą - ma wykonać wyrok na Francisco Scaramandzę, mordercy do wynajęcia współpracującym z KGB.

I tyle. Kolejne powieści z Bondem to już zupełnie inna historia, o której innym razem.

Tymczasem tylko w ramach autopromocji polecam:


Obecny od kilku dni w sprzedaży najnowszy numer miesięcznika “Exklusiv”, gdzie napisałem o oczekiwaniu na Skyfall

exklusiv

I też już do zdobycia w EMPIK-ach bieżący numer kwartalnika “Fashion Magazine” - tam też coś mojego o Bondzie, acz raczej o paniach, które towarzyszą mu na ekranie.

Fashion Magazine

piątek, 12 października 2012, kamil.smialkowski

Polecane wpisy